Szukaj na tym blogu

niedziela, 27 marca 2011

Turban

Turban od lat miałam niestety tylko w głowie, obawiałam się negatywnych konotacji (wiadomo, jakich). Zainspirowana notką Vintage Girl przejrzałam wszystkie dostępne źródła na ten temat i postanowiłam się przełamać, patrząc na efekty zastanawiam się jak mogłam czekać taak długo?


Kilka słów na temat historii tego nakrycia głowy: samo słowo turban pochodzi od nazwy tkaniny, z której był produkowany.



Wpływy orientalne były widoczne w Polsce w XVI i XVII w. wtedy to głowy monarchów polskich zdobiły właśnie turbany. Złote czasy turbanów to lata 20. i 30. XXw., stały się wówczas popularne dzięki żonie projektanta mody Paula Poirota - Denise Boulet.

Turbany były bogato zdobione – piórami, kamieniami szlachetnymi.
Następnie zostały wyparte przez mocno przylegające kapelusze. Do łask wróciły w latach 40. pomagały utrzymać fryzurę w ryzach, dodawały szyku za małe pieniądze. Tym razem nie miały bogatych zdobień.

W Polsce kobiety, ponownie, zaczęły zwracać na nie uwagę za sprawą Jadwigi Grabowskiej, założycielki Mody Polskiej.
Tutaj możecie pobrać oryginalna instrukcję z lat 40. jak zrobić turban na drutach.



Fot. Rafał Kaczmarek
Turban (składał się z dwóch części: srebrna - niewidoczna na zdjęciach CCDK plus czarna chustka SH)
Bluzka - SH
Spódnica - sklep osiedlowy
pasek- New Yorker Vintage
Buty - Gino Rossi
Torebka - Koperska
Broszka/gumka do włosów - Bijou Brigitte/vintage
Okulary - Restyle

niedziela, 13 marca 2011

Pippi Pończoszanka

Courtesy of the Hagley Museum and Library

Nikt tak dokładnie nie jest w stanie powiedzieć, kiedy ta część garderoby pojawiła się w użyciu, uważa się jednak, że mogły one stanowić „przeróbkę” męskich rajstop.
Do lat 90. XVI wieku pończochy, a właściwie długie skarpety, były produkowane z wełny. Już w starożytności znane były Greczynkom, które wkładały je wykonując prace domowe. Prawdopodobnie królowa Szkocji, Maria, została stracona mając na sobie taką właśnie parę.
W 1598 pewnie angielski duchowny (sic!) stworzył maszynę, którą wykorzystano do produkcji pończoch właśnie. Wówczas, były produkowane z szlachetnej przędzy - jedwabiu, jednak od roku 1931 ze względu na konflikty z głównym dostawcom tego surowca do Stanów, Japonią, jedwabne pończochy stały się bardzo drogim towarem luksusowym.
To pośrednio pończochy właśnie wybawiły z opresji – konkretnie uratowały od bankructwa – firmę Du Pont. Początkowo produkowała ona  proch strzelniczy.
To właśnie ta firma wprowadziła na rynek poliamid 6.6 – potocznie nazywany nylonem (kurę znoszącą złote jajka, która pozwoliła firmie pozostać na rynku). To właśnie z nylonu rozpoczęto produkować pończochy – alternatywę dla drogich, jedwabnych i jak się okazało - był to strzał w dziesiątkę - stały się prawdziwym hitem, uwielbianym przez rzesze kobiet do tego stopnia, iż dzień, kiedy wprowadzono je do masowej sprzedaży – 15 maja 1940 - został nazwany Nylon Day. W zamyśle twórców nylonowe pończochy miały być „mocne jak stal”, – co kobiety nagrodziły wielkim aplauzem i dużym zainteresowaniem nowym produktem.
Courtesy of the Hagley Museum and Library

Zakrywały 2/3 nogi, podtrzymywane były za pomocą specjalnego pasa do pończoch. Charakterystyczny był szczególnie model Fully Fashioned z szwem z tyłu.
Courtesy of the Hagley Museum and Library

Szew pojawił się na nich nie bez powodu, nie pełnił wówczas tylko i wyłącznie funkcji ozdobnej – był miejscem połączenia pończochy w całość, nie potrafiono wówczas zrobić ich „w jednym kawałku”.
Kobieta, która właśnie kupiła parę nylonów.  /Courtesy of the Hagley Museum and Library

W czasach wojny nylon został wykorzystywany dla potrzeb wojskowych (do produkcji spadochronów, opon), zatem pończochy stały się towarem deficytowym, ceny wzrosły dosłownie w ciągu jednej nocy.
Courtesy of the Hagley Museum and Library
Kobiety pokochały je do tego stopnia, że rysowały na swoich nogach kreski, czarną kredką, które miały imitować szew pończoch FF ( skrót od nazwy Fully Fashioned).
Maszyna z nylonami, na lotnisku. Courtesy of the Hagley Museum and Library

Dopiero w latach 50. wyprodukowano pończochy bezszwowe, a w latach 60. zaczęły je wypierać rajstopy.
Pończochy do łask powróciły wraz z pojawieniem się na rynku odmiany samonośnej - po raz pierwszy wypuszczonej prze firmę Wolford.
Nylon natomiast został wyparty przez lycrę, microfibrę.

Razem z modą vintage pojawiło się zainteresowanie pończochami nylonowymi, powrót do korzeni, ze względu na właściwości materiału, – czyli praktycznie zerową rozciągliwość, dobrze jest zasięgnąć rady fachowców kupując takowe.
Polecam strony:
 Kobieta, która stała się twarzą nylonów to Betty Grable – amerykańska piosenkarka, aktorka, tancerka. Jej zdjęcie w kostiumie kąpielowym uczyniło ja numerem jeden na liście pin-up girls okresu II Wojny Światowej. Była znana z posiadania najładniejszych nóg w Hollywood, (czego niezaprzeczalnym dowodem są umieszczone przeze mnie zdjęcia – spójrzcie na idealne proporcje).
fot. Frank Powolny Courtesy of the Hagley Museum and Library
Zostały ubezpieczone przez angielski Lloyds na bagatela 1,000,000$!
Fot. Marlena Kuś
Fot. Marlena Kuś

Aga G. w roli modelki Marleny:

Fot. Marlena Kuś

Dziękujemy jeszcze raz właścicielowi Old Timers Garage w Katowicach, ja serdecznie całuję naszą "nadworną", bardzo zdolną panią fotograf - Marlenko to o TOBIE:) Dzięki, do zobaczenia następnym razem!




wtorek, 22 lutego 2011

Bonnie Parker


Historia Bonnie i Clyde'a fascynowała mnie przez wiele lat,  jednak nigdy wcześniej nie zdecydowałam się wcielić się w rolę pani Parker aż  do momentu kiedy to zupełnie przypadkiem szukając fajnego miejsca na Mikołajki dla mojego synka odkryłam to miejsce. Blisko samego centrum Katowic, z zewnątrz całkiem niepozorne, co jeszcze bardziej potęguje efekt tego, co skrywają te szare śląskie mury. Old Timers Garage to prawdziwa gratka zarówno dla fanów motoryzacji (eksponaty zachwycą i znawców i laików takich jak my) jak i dla ludzi ceniących wnętrza z duszą, które to niegdyś kino (nomen omen) z całą pewnością ma. Za sznurki pociąga niesamowita persona – Adam, któremu pragnę tu szczególnie podziękować za umożliwienie nam wykonania tych ujęć.

Serdeczne podziekowania dla młodej, zdolnej fotografki: Marleny Kuś, z którą mam nadzieję wejśc we współpracę i dla mojej wieloletniej koleżanki: Agi Gabor, która razem ze mną dzielne pozowała. Efekty poznacie w kolejnych postach.







A tu urocza „policjantka”

Fot. Marlena Kuś


czwartek, 6 stycznia 2011

Always by my side...


Dobrze jest mieć obok siebie osoby, które kochamy, choć na chwilę ogrzać się w ich cieple. Dobrze jest spojrzeć komuś w oczy i wiedzieć, że Cię rozumie.

Dzięki, że byłaś, jesteś i mam nadzieję zawsze będziesz!


niedziela, 26 grudnia 2010

"Play it, Sam" - moja Casablanca





Kiedy sięgam pamięcią wstecz jeden ze wczesnych obrazków mojego dzieciństwa to moi rodzice trzymający się za ręce, oglądający film - Casablanca. Cukierkowa scena, wyidealizowana przez wybujałą wyobraźnię małej dziewczynki? Tak! Jest ona tak głęboko wdrukowana w moją pamięć za sprawą kilku elementów łączących bohaterów filmowych z tymi, którzy w moim „filmie” grają/grali od ponad trzydziestu lat „główne role”. A mianowice: Tato miał praktycznie identyczny kapelusz i prochowiec jak Bogie, Mama uwielbiała stroić się w bordowy kapelusz, który podkradałam z jej szafy odgrywając z kolegami (z podwórka) finałową scenę filmu, gdzie na lotnisku Rick żegna swą ukochaną Ilsę…

Dziś, kiedy moi rodzice odegrali już swoją finałową scenę - pożegnania, z tą różnicą iż to mama pozostała ze mną na „pokładzie”, często wracam myślami do tych chwil, kiedy byli razem – sięgam wtedy po ten bordowy kapelusz i znowu mam pięć lat, siedzę na dywanie, w salonie rodziców i wpatruję się w naszego Neptuna. Ten kapelusz to taka moja kapsuła czasu…
W tym dniu miałam na sobie:
Skórzana spódnica - sh
Koszula z żabotem - MFC - vintage
Kapelusz - vintage, mama




wtorek, 23 listopada 2010

"Z twarzą Marylin Monroe"




Pomimo, że jest już „panią w średnim wieku” nadal bije rekordy popularności – określana mianem komedii wszech czasów. Mowa tu oczywiście o „Pół żartem pól serio.” W jednej z głównych ról – jeden z najcenniejszych brylantów w historii kina – Marylin Monroe.



Faktem jest, że jeśli ktokolwiek twierdzi, że widział ten film (no i chyba generalnie jakikolwiek z omawianych poniżej biorących udział w przeglądzie: Klasyczna Filmowa Jazda Obowiązkowa, w MDK  w Czechowicach-Dziedzicach) w domu, na ekranie telewizora, może równie dobrze stwierdzić, że nic nie widział. Kino tworzy magiczną atmosferę, skraca dystans pomiędzy widzem, a aktorem. Bawiłam się doskonale, a możliwość podziwiania na srebrnym ekranie cudownych kreacji wprost z lat 20. było ucztą dla mych oczu.





Film został nakręcony w 1959 roku – kalendarium:
* 3 stycznia -  Alaska została 49 stanem USA
* 9 marca - pojawiła się pierwsza lalka Barbie.
* 17 marca - Dalajlama XIV uciekł z Norbulingki, tymczasowej jego rezydencji, wraz z 80 innymi osobami.
* 21 sierpnia - Hawaje jako 50 stan dołączyły do Unii.
* 13 września - pierwsza radziecka rakieta ląduje na Księżycu.
* 18 września - USA wystrzeliły w kosmos satelitę Vanguard 3.
* 11 oskarów dla filmu Ben Hurr.
Polska:
* 7 lutego - – odbyła się premiera filmu Orzeł.
* 2- 5 sierpnia – oficjalna wizyta wiceprezydenta USA Richarda Nixona w Polsce.
* 30 sierpnia - w Tatrach Zachodnich została odkryta jaskinia Śnieżna Studnia.
* 5 września - otwarto Śląskie Wesołe Miasteczko, największe wesołe miasteczko w Polsce.
* 27 września - odbyła się premiera filmu Lotna.

Garść ciekawostek:
1. Hotel, w którym dzieje się akcja filmu istnieje naprawdę - teraz nazywa się Hotel Del Coronado i mieści się w San Diego, w Kalifornii.
2. Aktor i piosenkarz Jerry Lewis odmówił zagrania postaci Jerry'ego / Daphne, bo nie chciał nosić spódnicy. Gdy Lemmon za swą rolę dostał nominację do Oscara, zaczął co roku wysyłać Lewisowi pudełko czekoladek z podziękowaniem, że ten nie wziął roli. Lewis zresztą długo później żałował swej odmowy.
3. W ZSRR film był wyświetlany pod nazwą (według wielu bardziej adekwatną) "Tylko dziewczynom wolno grać Jazz."
4. W 2005 roku film zajął 2. miejsce w rankingu Digital Dream Door na najlepszą komedie w historii.
Spódnica: Basler -sh
cardigan: H&M
bluzka z twarzą MM: zwykły sklep osiedlowy
pasek: C&A -sh
Torebka: Atmosphere - sh
Buty: których niestety nie widać, ale pojawią się w kolejnych postach - oryginalne zielone szpilki z przełomu lat 60/70 -Kelier - prezent od mamy.
Kolczyki: Swarovski - prezent od męża.
Broszka: Bijou-brigitte