Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Zdjęcia w witrynie i wnętrzu sklepu Sport XXL

Sesja, która czekała na swoje lepsze czasy...czy nadeszły hmmm, nie wiem - oceńcie same - oto jak zaklinałyśmy lato pewnego marcowego popołudnia.



Buszująca w rzepaku...

Zapowiedź wczorajszej sesji z udziałem mojej rodzinki - oczywiście by Marlena Kuś.

Wyniki konkursu

W związku z tym, że tak jak napisała lady in black za mało rozreklamowałam konkurs, albo nagroda nie była dla Was wystarczająco atrakcyjna zgłosiła się tylko jedna dziewczyna - kataja. Niestety, żadna z jej propozycji nie przypadła nam na tyle do gustu, aby stała się tytułem, hasłem przewodnim naszego cyklu. Jednak postanowiłyśmy mimo wszystko przyznać jej nagrodę i wyróżnić za odwagę. Teraz czekamy na wieści od nagrodzonej, a efekty tego spotkania mam nadzieję wkrótce.

Nasz team w witrynie sklepowej SPORT XXL - serdecznie dziękujemy pani prezes - Ani Kurpas za udostępnienie miejsca i mojemu małżonkowi za dzielne asystowanie. Ogromne podziękowanie dla fotografa - Rolanda!

czwartek, 9 czerwca 2011

Klaudia

Kolejna z sesji stylizowanych. Tym razem Klaudia ( na codzień kosmetyczka), która na chwilę spełniła swoje dziecięce marzenia i stała "pigułą" z prawdziwego zdarzenia...Panowie! Który pierwszy na zastrzyk?:)

Szkoda, że tylko jedna dziewczyna odważyła się i wzięła udział w konkursie - skontaktujemy się z Tobą celem ustalenia szczegółów.




Na deser kilka odsłon buduarowych:)





Dziękuję za udział wytrwałej modelce: Klaudii, Oli (make-up) i Marlenie.  Kolejna odsłona - Kura domowa i Stewardessa.

środa, 18 maja 2011

Efekty współpracy z Maleną Kuś. KONKURS - nagroda SESJA ZDJĘCIOWA!

Tak jak wcześniej wspominałam pomagam czasem przy aranżacji sesji, młodej, zdolnej i dobrze rokującej fotografce - Marlenie Kuś. Obecnie realizujemy projekt, który nosi roboczy tytuł: "Kobiety pracujące - odkryj swoją osobowość". Z nim właśnie wiąże się konkurs - należy wymyślić tytuł tej akcji - chwytliwy, krótki, zabawny. Nagroda - profesjonalna sesja zdjęciowa - 20 zdjęć (obrobionych i nagranych na płytkę), dojazd na Wasz koszt.:) Nagrodę przyzna jury w składzie: Marlena, ja i konsultantka d/s marketingu. Dzień ogłoszenia wyników to 6.06. Macie, zatem sporo czasu!
Teraz kilka słów o samym projekcie - biorą w nim udział kobiety (wiek nie ma znaczenia), podczas sesji należy się wcielić w rolę (zawód) nietypową dla Was. Aga, która jest tłumaczem stała się kobietą wampem - divą rodem z lat 20.
Ola natomiast z zawodu jest trenerką - u nas pojawiła się w roli sexy businesswoman. Chcemy pomóc Wam uzewnętrznić seksapil, pokazać, że każda kobieta jest piękna – zapraszamy:) CZEKAM NA WASZE SUGESTIE W KOMENTARZACH (jeżli nie posiadacie bloga, proszę o e-mail kontaktowy) - tytuł akcji - przez Was wymyślony i ewentualny zawód, których dotychczas był tylko w sferze marzeń:)

Oto mała próbka naszej współpracy.











Dziękuję za pomoc w realizacji zdjęć : mojej kochanej przyjaciółce - Gosi Piętko (która niedługo wcieli się w role stewardessy:)) Wyrozumiałemu prezesowi firmy SMART - panu Michałowi Mansfeld i właścicielowi Old Timers Garage.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Siemens Freshlook - wywiad

Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie organizowanym przez magazyn Siemens Freshlook - co prawda nie wygrałam, ale magazyn poprosił mnie o wywiad - tu publikacja:


 
 

 

 
A tu wywiad w całości (gdyby ktoś miał ochotę przeczytać):

 

 
Siemens Fresh Look,
magazyn nr 4, temat: „Kolorowy szał!”
Pytania:
·         Twój ulubiony kolor to…
Nie ma jednej barwy, która w stu procentach definiuje moją osobowość. Kolory moich wnętrz, ubrań to odzwierciedlenie kolorów mojej duszy w momencie tworzenia aranżacji, doboru dodatków, czy przygotowania konkretnej stylizacji.

 
·         Masz dużo ubrań, dodatków w tej barwie w szafie? Jakiego koloru rzeczy przeważają w Twojej garderobie?
Moja szafa jest zdecydowanie kolorowa. Będąc w tym wyjątkowym stanie, – jakim dla większości kobiet jest ciąża, przygotowując się do nowej roli – matki - moja szafa mieniła się od różnych odcieni fioletu i błękitu. Teraz, noszę najczęściej wiele odcieni szarości, klasyczną czerń w połączeniu z kolorowymi dodatkami. W tym sezonie zaskakujące i intrygujące jest połączenie barw, które dotąd wydawały mi się być antagonistyczne – mam na myśli pomarańcz w parze z malinowym różem, czy fiolet ze szmaragdem lub kobalt ze wspomnianym już pomarańczowym. Jakieś miksy tych barw zapewnie znajdą się w moich codziennych stylizacjach.

 
·         Pozwalasz sobie czasem na kolorowy szał? Czy wolisz bardziej stonowane propozycje? Jakie?
Obecnie kolorowy szał noszę raczej w głowie, sercu. Jeśli zaś chodzi o stylizacje: wybieram barwy stonowane, jako podstawę, a przełamuję nudny, mogłoby się wydawać, wygląd - kolorowymi dodatkami takimi jak: torebki mojej lokalnej projektantki Doroty Koperskiej, lub apaszkami, które nałogowo nabywam w lokalnych second-handach.

 
·         Czego nie założyłabyś nigdy?
Wyznaję dewizę: „nigdy nie mów nigdy”. Wiele razy przekonałam się, że gusta modowe ewaluują wraz z rozwojem osobowości i dlatego zostawiam sobie wolną przestrzeń. Lubię rzeczy dobre gatunkowo, raczej klasyczne.  Moda i całe już właściwie zjawisko - vintage – to coś, co mi w duszy gra. Nie lubię kiczu i braku oryginalności, lubię być inna niż pozostali ludzie na ulicach mojego miasta. Niestety nie mam szczęścia i nie mieszkam w kosmopolitycznym miejscu, gdzie miałabym okazję czerpać inspiracje z ulicy. Ludzie w mojej miejscowości są w większości szablonowi, a każda próba wyróżnienia się z tłumu spotyka się z dezaprobatą, nieprzyjemnymi komentarzami.

 
·         Skąd pomysł na taką stylizację?
Pomysł na stylizacje zrodził się podczas sesji z zdjęciowej z fotografką: Kariną Falińską, która jest autorką tego zdjęcia. Chciałyśmy za jego pomocą pokazać innym kobietą w ciąży, że ten specyficzny stan może dodawać niewątpliwego uroku, że należy celebrować te chwile wyglądając dobrze, a nie ukrywając się za bezkształtnymi workami. Zdjęcia wykonane tego dnia są cudowną pamiątką i pewnie kiedyś bezcennym prezentem, który ofiarujemy naszemu synkowi.

 
·         Jak ważna w Twoim życiu jest moda?
Z całą pewnością nie jestem fashion victim, ale nie jestem również ignorantką w tej dziedzinie. Prowadzę bloga, gdzie zamieszczam zdjęcia swoich stylizacji, efektów przygotowania stylizacji dla innych osób do sesji fotograficznych – póki, co tych amatorskich - jest to moja odskocznia od życia codziennego, tylko mój kawałek podłogi, któremu poświęcam większość wolnego czasu.

 
·         Co Twoim zdaniem jest najważniejsze w doborze ubrań?
Przede wszystkim należy bacznie przeanalizować swoją sylwetkę – dostrzec swoje słabe i mocne punkty. Podkreślić to, co dobre, zatuszować te słabsze aspekty. Wybierać tylko to, w czym czujemy się dobrze, a nie to, co dyktują obecne trendy.

 
·         W jaki sposób, na co dzień dbasz o wygląd?
Nigdy nie zapominam o demakijażu i kremie nawilżającym. Uważam, że dobry zapach potrafi „ubrać” kobietę, a czerwona szminka dodać jej seksapilu. Z zawodu jestem nauczycielką, zainteresowanie moda nie pozwala mi jednak być szarą myszką stojącą przy tablicy, od lat w tej samej garsonce, z drugiej strony nie mogę zbytnio szokować i odwracać uwagi od spraw zasadniczych – zdobywania wiedzy.

 
·         Czy Twoim zdaniem charakteryzuje się dobra stylizacja?
Dobra stylizacja przykuwa uwagę, pokazuje osobowość i sprawia, że osoby, które Cię widzą mają ochotę natychmiast kupić coś, co masz na sobie.

 

 
·         Jak Ci się podoba konkurs Siemens Fresh Look?
Konkurs jest innowatorski. Uważam jednak, że organizatorzy powinni bardziej kontrolować sposób głosowania internautów i usuwać zdjęcia, które prezentują stylizacje niezwiązane z tematem przewodnim poszczególnych edycji. Wiem jedno, – jeśli będzie kontynuacja tego konkursu to na sto procent wezmę w nim udział!

 
·         Która z edycji do tej pory najbardziej przypadła Ci do gustu? Dlaczego?
Każda edycja była niepowtarzalna i zasługiwała na moją uwagę. Nie mogłam sobie wybaczyć, że przegapiłam pierwszą edycję – w klimacie vintage – myślę, że moje stylizacje miałby również szanse znaleźć się na stronach tego magazynu.
Druga edycja – zawsze chciałam być jak – była genialna i bardzo inspirującą – pojawiły się w niej osoby, które dobrze znam z Internetu, których blogi odwiedzam bardzo często – jak Maja Peryga, Julia Więcko, Birdscloset etc. Byłam zachwycona, że moja stylizacja ( Inspektor Gadżet), mogła konkurować z najlepszymi.
Ostatnia edycja również podbiła moje serce i pozwoliła wyrazić to, co czuję w kwestii mody, stylu i urody.

 

 

 
                                                                                                                    

niedziela, 27 marca 2011

Turban

Turban od lat miałam niestety tylko w głowie, obawiałam się negatywnych konotacji (wiadomo, jakich). Zainspirowana notką Vintage Girl przejrzałam wszystkie dostępne źródła na ten temat i postanowiłam się przełamać, patrząc na efekty zastanawiam się jak mogłam czekać taak długo?


Kilka słów na temat historii tego nakrycia głowy: samo słowo turban pochodzi od nazwy tkaniny, z której był produkowany.



Wpływy orientalne były widoczne w Polsce w XVI i XVII w. wtedy to głowy monarchów polskich zdobiły właśnie turbany. Złote czasy turbanów to lata 20. i 30. XXw., stały się wówczas popularne dzięki żonie projektanta mody Paula Poirota - Denise Boulet.

Turbany były bogato zdobione – piórami, kamieniami szlachetnymi.
Następnie zostały wyparte przez mocno przylegające kapelusze. Do łask wróciły w latach 40. pomagały utrzymać fryzurę w ryzach, dodawały szyku za małe pieniądze. Tym razem nie miały bogatych zdobień.

W Polsce kobiety, ponownie, zaczęły zwracać na nie uwagę za sprawą Jadwigi Grabowskiej, założycielki Mody Polskiej.
Tutaj możecie pobrać oryginalna instrukcję z lat 40. jak zrobić turban na drutach.



Fot. Rafał Kaczmarek
Turban (składał się z dwóch części: srebrna - niewidoczna na zdjęciach CCDK plus czarna chustka SH)
Bluzka - SH
Spódnica - sklep osiedlowy
pasek- New Yorker Vintage
Buty - Gino Rossi
Torebka - Koperska
Broszka/gumka do włosów - Bijou Brigitte/vintage
Okulary - Restyle